Jeśli zauważyłeś coś interesującego zgłoś do nas na: news@katywroclawskie24.pl

Ratujmy klasyki – II edycja za nami

Drodzy Czytelnicy - to co wczoraj zobaczyłem, czy jak kto woli czego byłem świadkiem przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Wiedziałem, że będzie dobrze, nie spodziewałem się, że będzie tak wspaniale. Zatem do rzeczy.

W piątek ulicami Katów Wrocławskich poruszały się Fiat 125 P oraz Nysa z jakże nielubianym kiedyś logiem Milicji Obywatelskiej. Z głośników płynął "złowrogi" komunikat o czynie społecznym, który odbędzie się dzień później i obecność jest obowiązkowa.  Organizatorzy wyszli więc poza ramy Facebooka i dotarli do naprawdę wielu osób poprzez tak niestandardową komunikację. Portale społecznościowe - owszem mają swój zasięg, niemniej nie każdy z nich korzysta, nie zawsze więc wszyscy wiedzieli o tym, że planowana jest na terenie naszej gminy impreza. Jak to wyglądało ? Proszę obejrzeć ten krótki film.

Gepostet von Magdalena Sieńko am Freitag, 28. Juni 2019

Po takim zaproszeniu nie ma innej możliwości jak tylko wybrać się, aby zobaczyć jakimi autami poruszali się nasi rodzice, a często również i dziadkowie. Zgłosiło się ponad stu wystawców, właścicieli aut, motocykli, skuterów oraz motorowerów. Co ważne motywem przewodnim imprezy była zbiórka charytatywna przeprowadzona na rzecz młodej, lecz niesamowicie dzielnie walczącej z nowotworem dziewczynki Andżeliki, która jest uczennicą Szkoły Podstawowej nr 1 w Kątach Wrocławskich. Oprócz tego Organizatorzy zapewnili mnóstwo atrakcji dla młodych i tych trochę starszych. 

Myślę,że ten moment to dobry czas na przedstawienie trójki wspaniałych ludzi, których mam zaszczyt znać - Magda i Damian Sieńko oraz Borys Błaut - prowadzący całą imprezę. 

Po przybyciu na miejsce przy Szkole Podstawowej nr 2 wita nas Damian, który z uśmiechem zaprasza na imprezę. Przed wejściem stoi wóz OSP Małkowice oraz dmuchana zjeżdżalnia, z której ochoczo korzystają dzieci. Auta nie są ustawione przypadkowo, lecz markami - widzimy całą rodzinę Fiatów 126 P czyli Maluchów - podobno były to samochody, które każdy potrafił naprawić, którymi też całe rodziny potrafiły pojechać nad Bałtyk zabierając ze sobą cały bagaż. Dalej aleja Mercedesów, można było zobaczyć pięknego Żuka, Wartburga, były też Volkswageny, Ople, motorowery Romet, Komar, motocykle MZ, Jawa - każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Właściciele tych wspaniałych aut i motocykli bardzo często udostępniali swoje ukochane maszyny by uczestnicy imprezy mogli zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia. 

Oprócz oglądania aut była również możliwość znalezienia się w symulatorze dachowania. Nie polegało to jednak tylko na tym by pokręcić się jak na karuzeli. Obsługująca go osoba uświadamiała każdemu z uczestników, jak niebezpieczne mogą być elementy które wielu z nas wozi ze sobą w kabinach naszych aut: telefonów komórkowych, butelek z wodą. Latające po kabinie symulatora pluszaki sprawiały mnóstwo kłopotów. To naprawdę daje do myślenia.  Zaraz obok fotel symulujący zderzenie z przedmiotami stałymi typu ściana lub inne auto. Przy niewielkiej prędkości osoby siedzące w fotelu poczuły dość mocne szarpnięcie. W tym sektorze można było również ubrać alko oraz narko gogle i spróbować przejść po nieskomplikowanym torze przeszkód omijając słupki. Spróbowałem i wiem, że nigdy nie wsiądę do auta nawet po "małym piwku". 

Na terenie imprezy poruszał się z niesamowitą energią prowadzący całość Borys, który oprócz tego,że zapraszał wszystkich do zabawy prowadził aukcje charytatywne na rzecz Andżeliki. Warto o tym napisać nieco więcej. Pierwszym gadżetem była kapa ręcznie wykonana. To można powiedzieć była rozgrzewka. Prawdziwym momentem kulminacyjnym była aukcja koszulki zawodnika koszykarskiej drużyny Anwil Włocławek Michała Ignerskiego. Śledziłem tę aukcję z wypiekami na twarzy. Panowie biorący udział w licytacji walczyli ze sobą do ostatniej chwili. Ostatecznie koszulka została kupiona za kwotę 1060 złotych. Na imprezie obecny był sam Michał Ignerski, który widząc jak otwarte serce mają mieszkańcy Kątów Wrocławskich oprócz koszulki zaoferował zwycięzcy przejazd swoim zabytkowym autem po Kątach Wrocławskich.  Osoba, która nieznacznie przegrała w aukcji stała się natomiast szczęśliwym posiadaczem koszulki Marcina Gortata z autografem. Na wspomnianej koszulce swój podpis złożył również Michał Ignerski. Na tym jednak aukcje się nie zakończyły. Widząc co się dzieje Michał Ignerski zaoferował dodatkowe gadżety tj koszulki oraz spodenki z podpisami wszystkich zawodników drużyny Mistrza Polski w koszykówce Anwilu Włocławek. W tej licytacji niczym lwy walczyli dwaj Panowie: Waldemar i Tomasz. Zwycięzcą tej licytacji okazał się Pan Tomek, który zaoferował kwotę ... 5.000 złotych. W tej rozgrywce jednak nie było przegranych. Pan Waldemar stał się posiadaczem drugiego kompletu za kwotę 4.000 złotych. Oprócz licytacji można było wspomóc Andżelikę kupując jeden z kawałków wielu pysznych ciast oraz zrobić sobie zdjęcie z przepięknym psem Azją. Szanowni Państwo - okazaliście wielkie serce - w trakcie imprezy na rzecz Andżeliki udało się zebrać kwotę 20 tysięcy złotych. Naprawdę pokazaliście, że los innych nie jest dla Was obojętny. 

Około godziny 17:00 przenieśliśmy się za Halę Widowiskowo - Sportową, ponieważ tam odbył się pokaz strażacki w wykonaniu strażaków z Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Kątach Wrocławskich. Zobaczyliśmy, jak szybko radzą sobie z wyciągnięciem osoby zablokowanej w aucie po wypadku. Widzowie byli naprawdę pod ogromnym wrażeniem - to na szczęście był tylko pokaz. Jednak widzimy, że na naszych strażaków możemy liczyć - stąd nie dziwi zaufanie społeczne do tej formacji. 

Trzykrotnie obserwowaliśmy też festiwal kolorów, który mogę napisać krótko był niesamowitym widowiskiem. Była też gra terenowa dla dzieci, loteria fantowa, Ola oraz Kasia ozdabiały twarze, ręce oraz nogi dzieci bohaterami wymarzonych kreskówek. Nie zabrakło też  różnorakich konkursów np. przewiezienie dziecka na taczce na czas przez rodzica. Zadanie niby proste, choć jako uczestnik mogę powiedzieć tylko tyle, że pozory mylą :). 

Czas drodzy Państwo na podsumowanie. Spotkałem się z opiniami, że to najlepsza impreza od wielu lat w gminie Kąty Wrocławskie. Nie sposób się z nią nie zgodzić. Wszystko perfekcyjnie przygotowane, każdy szczegół dopięty na ostatni guzik. Ważne jest też to, że to była oddolna inicjatywa Magdy, Damiana oraz Borysa. To oni stawali na głowie, byśmy mogli przeżyć niesamowitą przygodę. Mogę napisać tylko tyle - chylę przed Wami czoła. Jesteście niesamowici i mam nadzieję, że za rok również przekażecie nam pokłady Waszej niesamowitej energii. 

Cały czas możecie Państwo pomóc Andżelice:

https://pomagam.pl/uzyqedub?fbclid=IwAR1cVChshSprx0Kx6ZhNd959Z-M__pj1iSHGTUhxyEDXdIQWLvknvZUo3eI

Zachęcam też do obejrzenia galerii zdjęć w wykonaniu Euzebiusza Bożka :

Gepostet von Magdalena Sieńko am Sonntag, 30. Juni 2019

 

 

 

Share Button

Komentarze .